Katechezy dla dzieciKatechezy dla dzieci- spis
Katechezy dla dzieci
KATECHEZY DLA DZIECI

DYNGUS

Są tacy, którzy lubią uprawiać ten zwyczaj nie zawsze znając jego początek. A ten zwyczaj podobno powstał w pierwszą chrześcijańską Wielkanoc. Wieść o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa szybko obiegła całą Jerozolimę i wszyscy mieszkańcy Świętego miasta pędem lecieli do ogrodu w pobliżu kalwaryjskiego wzgórza, aby na własne oczy zobaczyć pusty grób. Zaniepokoiło to najwyższą radę żydowską zwaną Sanhedrynem. Przecież ci wszyscy ludzie mogliby uwierzyć w zmartwychwstanie Pana Jezusa tak samo, jak już uwierzyli dwaj Apostołowie, Piotr i Jan, ujrzawszy grób pusty. Na pospiesznie zwołanym zebraniu uradzono, aby wezwać straż pożarną, która armatkami wodnymi rozpędzi ciekawski tłum zebrany przy Grobie Pańskim. Jak uchwalono, tak zrobiono. Ludzie dawniej tak samo, jak dzisiaj, nie lubią chodzić w zmoczonych ubraniach, więc się rozbiegli. Ale pamięć tego zdarzenia pozostaje: w drugi dzień Wielkanocy Polacy przypominają sobie tę akcję rozpędzania ciekawskich mieszkańców Jerozolimy i obficie oblewają się wodą.
Tak mi opowiadali ludzie bardzo starzy, kiedy ja byłem dzieckiem. A dlaczego tego nie ma w Ewangelii? Gdyby wszystko zostało napisane, jak wielką musiałaby być ta Święta Księga! Po prostu już nie zmieściło się to na zwoju. Bo dawniej księgi nie były składane, lecz zwijane. A zwój nie mógł być tak wielkim, jak nasze współczesne księgi.


* * * * * *

W związku z tą tradycją dla Was, Młodzi Czytelnicy, mam dwa pytania:
1. czy lubisz chodzić w zmoczonym ubraniu?
2. czy jesteś zadowolonym, gdy w Wielkanocny Poniedziałek nikt Cię nie zmoczy?

Odpowiedź z uzasadnieniem na każde pytanie oddzielnie prześlij do mnie, chociaż stopnia ani nagrody na ziemi nie otrzymasz (por. Mt. 6,1).

Napiszcie do mnie :Mail do Autora


Szczęść Boże !



PS. Pięćset osób widziało Zmartwychwstałego Pana. Pięćset osób dawało o Nim świadectwo. Doszła ta wiadomość do Wielkiego Dygnitarza, który tak ją skomentował:
- Jeżeli pięćset osób widziało Jezusa po śmierci, to jest zupełnie możliwe, że On zmartwychwstał. Jeżeli pięćset ludzi widziało Go po śmierci żywego, to zupełnie możliwe, że On żyje. Ale ja słucham tego ziewając.
Tak, ziewanie przeszkadza, aby uwierzyć dawanemu świadectwu. Łaska nie jest dla śpiących, lecz dla czuwających.

A niektóre dzieci już mi odpowiedziały:

W Lany Poniedziałek lubię być zmoczona, ponieważ moim zdaniem jest to bardzo fajna zabawa, nic nie szkodzi, że będę mocno zmoczona, to tylko raz w roku i warto się zabawić.
Nie lubię być mokra w Lany Poniedziałek dlatego, że myślę o tym, że to jest dziecinada. I co to za przyjemność chodzić w mokrym, przebierać się i znowu to samo, z powrotem będą znowu, poleją wodą.
Nie lubię być zmoczonym, ale za to lubię pokropić się perfumami odrobinę, a nie litrami, a nawet wiaderkami wody, jak to leją chłopcy. Gdy wyjdzie się z kościoła, czy gdzieś do rodziny pokropić innych, to zaraz ma się parę wiaderek wody na głowie, bo złapią chłopcy i mają taką zabawę, ale przecież to wcale żadna przyjemność być mokrym A gdy chcą lać, to niech leją perfumami, a nie wodą, którą biorą z rzek, która jest brudna i nieoczyszczona.
Jestem zadowolony, gdy w Wielkanocny Poniedziałek nikt mnie nie zmoczy dlatego, że nie lubię się przebierać, a nieraz to kończy się chorobą.
Ja jestem niezadowolony, bo jestem przynajmniej suchy i nie zachoruję na grypę. I nie muszę się przebierać na suche łachy, bo ich dużo nie mam. I dlatego nie chcę być mokry, chcę być zdrowy i suchy. I to mnie śmieszy, jak ktoś kogoś obleje. Ja uważam, że to jest głupie lać się wodą.
Myślę, że tradycja Lanego Poniedziałku upada. Lubię być trochę zmoczona, ale nie za dużo, bo przecież mogą być tego skutki - choroba. Ale gdyby nikt mnie nie zmoczył, to głupio bym się czuła, bo wtedy myślałabym, że ta tradycja powoli upada lub całkiem już upadła. A przecież to super być zauważoną i lubianą, a mogłabym się również poczuć samotna i nielubiana, gdyby nikt mnie nie polał.
Nie lubię być zmoczona, bo trzeba się przebierać.
Nie jestem zadowolona, gdy w Wielkanocny Poniedziałek nikt mnie nie obleje wodą. A jednak, żeby być mokrą, trzeba wyjść na podwórko, żeby chłopcy nas dziewczyny oblali. A jednak w tym roku byłam oblana we wtorek, a nie w poniedziałek. A powinno być na odwrót. Wystarczy mi, że ktoś w ogóle o mnie pamięta i mnie trochę zmoczy. Zresztą wszystko mi jedno, bo to tylko raz w roku. Super zabawa.
Lubię chodzić w pokropionym, ale nie zmoczonym ubraniu. Gdy mnie ktoś zmoczy, w pewnym sensie jestem zadowolona, ale nie do końca.


Nie jestem zadowolony(a), gdy w Wielkanocny Poniedziałek nikt mnie nie zmoczy dlatego, że:

tradycją Wielkanocnego Poniedziałku jest, aby chłopcy lali wodą dziewczyny tak, jak przy grobie Pana Jezusa. Gdy Jezus zniknął, tzn. zmartwychwstał i ludzie z ciekawości przybiegli, aby zobaczyć, czy to jest prawda. Od tego dnia w drugi dzień Świąt lejemy się wodą i to pozostało tradycją, trochę zmienioną.
gdybym nie była oblana, to wszyscy myśleliby, że jestem lalusiem. W ogóle to jest śmieszne i zabawne
wszyscy są oblani, a to by było później głupio, gdybym ja nie była oblana.
gdy nikt mnie nie zmoczy, nie mam tej atrakcji i jestem cały dzień zła patrząc przez okno, jak inni się bawią.
jak tradycja, to TRADYCJA.
to ja oblewam dziewczyny.


Czy lubisz chodzić w zmoczonym ubraniu?
Czasami tak, czasami nie. Dlatego, że to jest nieprzyjemne być mokrym i przyjść do domu mokrym.
Zależy, jaką wodą: zimną, czy ciepłą.
Zależy. W ciepły dzień: tak W zimny: nie.
Gdy jestem zmoczona, to mnie śmieszy, ale w pewnym momencie jestem wściekła. Ale to nic, bo ta złość zaraz znika. Przecież to tylko raz w roku.
Tego dnia tak, bo później ma się wspomnienia.
Lubię, jak ubranie jest mokre, ale na kimś innym.


Drogie Dzieci!
Dużo jest sprzeczności w pragnieniach człowieka: chciałby oblewać i nie być oblanym. Chciałby być suchym i zauważonym w Lany Poniedziałek. Chciałby być lepszym i też nie zawsze udaje mu się być dobrym. Takie mamy serce... niezdecydowane. Ale ważne jest to, abyśmy wierni tradycji umieli sprawiać radość i oblewać tych, którzy tego pragną.

O. Jan, OMI





 
 
GÓRA STRONY