Katechezy dla dzieciKatechezy dla dzieci- spis
Katechezy dla dzieci
KATECHEZY DLA DZIECI

List N° 11


Ottawa, dnia 6 września 2002 r.


Drogie Dzieci!
Dobrze wiecie, że ja zbieram dowcipy. Wśród moich humorów niepoświęconych, jest następujący:

* * * * *

Któregoś dnia Pan Jezus przebywał razem ze swoimi uczniami i zapytał ich:
- A wy, za kogo Mnie uważacie?
Szymon Piotr wstał i stwierdził:
- Ty jesteś teofanią eschatologiczną, która podtrzymuje ontologicznie intencjonalność naszych relacji podświadomych i interpersonalnych.
Jezus otworzył oczy pełne zdumienia i zapytał:
- Jak, jaaak? Nie rozumiem, Piotrze.
Piotr zaś nie był w stanie powtórzyć, gdyż zapomniał. Było to bowiem coś, co miał w głowie, a nie w sercu.

* * * * *

Święty Piotr też musiał się uczyć, zanim Pan Jezus powiedział mu, że jego wybiera na swego zastępcę na ziemi. Wtedy Zbawiciel zadał mu jedno pytanie, ale za to trzy razy, bo to pytanie było bardzo ważne: "Piotrze, czy ty mnie miłujesz?" Nawet dla takiego wielkiego Apostoła to pytanie było trudne, skoro zapłakał. Zapłakał też, gdy usłyszał pianie koguta, takiego niedużego ptaka domowego. Święty Piotr starał się być coraz lepszym. Kiedy nie udawało mu się, płakał. I o tym swoim płaczu opowiadał. Ale przedtem sam nauczył się miłować Pana Jezusa.
A dlaczego przypominam Wam, drogie Dzieci, w pierwszym tygodniu września tę smutną historię o płaczącym Apostole? Bo chciałbym was zachęcić do nauki. Będziecie uczyli się w szkole o świecie stworzonym przez Pana Boga. Dlatego trzeba uczyć się pilnie, abyście wiedzieli, jak mądry i jak dobry jest Pan Bóg, że taki świat stworzył. Nie wątpię, że będziecie uczyli się religii, czyli nauki o Panu Bogu i o tym, co Pan Bóg powiedział do wszystkich ludzi i jak polecił nam korzystać z tego, co stworzył. A jaka bogata jest ziemia! Każdego roku daje tyle jedzenia! Kwiaty zrywacie, aby sprawić radość w dniu imienin swojej Mamie czy swemu Tacie, a wkrótce odrastają nowe, kolorowe. Mądrze to Pan Bóg uczynił. Wciąż możemy dawać kwiaty, które pobudzają do uśmiechu.
Dziś chcę Wam zaproponować rzecz trudniejszą, o, bardzo trudną. Chcę, abyście stawali się, drogie Dzieci, katechetami. Nie takimi, którzy uczą religii w szkole, bo to jeszcze za wcześnie. Ale już możecie być nauczycielami waszych siostrzyczek i braciszków. Oto przykłady. Malec pyta, co to jest Msza Święta? Starszy brat odpowiada: "To powtórzenie Męki Pana Jezusa". A Spowiedź? "Jak zrobisz coś złego i powiedz księdzu, to Pan Jezus już nie będzie się gniewał na ciebie". Pewien maturzysta chciał studiować teologię. Na egzaminie wstępnym otrzymał pytanie: "Co to jest Pismo Święte?" Odpowiedział: "To list Pana Boga do ludzi". Ksiądz Profesor zapytał go wtedy, czy skończył już cztery lata? Bo czterolatek za taką odpowiedź otrzymałby szóstkę, ale maturzysta dostanie dwójkę. Powinien wiedzieć więcej.
Dziś moja prośba do Was: Spróbujcie napisać i przesłać do mnie takie właśnie krótkie, proste definicje: co to jest Chrzest, Bierzmowanie... ksiądz, misjonarz... kościół... Kościół... itp. Na odpowiedzi czekam. Albo ustnie po Mszy Świętej, albo przez pocztę internetową. Oczywiście, jak zawsze, można zadawać mi pytania, oczywiście, z religii, bo z innych przedmiotów mogę nie wiedzieć. Chińczycy mówią: "Kto pyta, jest głupi przez pięć minut. Kto nie pyta, zostaje głupi przez całe życie". Co Wy na to?
Ale nauka religii, to także uczenie się pamiętać o Panu Bogu i Jego obecności blisko nas. Wtedy łatwiej być dobrym. Spróbujcie tak robić, aby Rodzice nie przypominali Wam o modlitwie (rano, wieczorem, przed i po jedzeniu), o Mszy Świętej w niedzielę, o Spowiedzi, o porządkowaniu swoich zeszytów i książek...
Czasami nauka religii, to także udawanie głuchego. Dziwne? Jeśli ktoś będzie Was przezywał, udawajcie głuchych i niemych! Lubicie przezywać kogoś, kto się nie denerwuje? Takiego przezywać nie warto. I w tym wypadku będziecie nauczycielami wiary. Pokażecie, jak powinien zachować się ten, kto nie chce się kłócić, kto chce wprowadzać radość i pokój. Trudne? Wiem, że to trudne, ale skuteczne.
Bo nauka religii, to nauka bardzo trudna, ale radosna.
Uśmiechnijcie się więc szeroko i zachowajcie ten uśmiech przez cały rok szkolny dla Rodziców, Rodzeństwa, Nauczycieli, dla wszystkich. Wtedy nauka religii będzie łatwiejsza!!!
Radości życzy Wam

O. Jan, omi
omijans@omiap.org



 
 
GÓRA STRONY