|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI List N° 14
Ottawa, dnia 20 lutego 2003 roku Jak już wiecie, przy kanadyjskich kościołach są sale parafialne, przeważnie pod kościołem. Po niedzielnej Mszy Świętej wiele osób tam zachodzi na chwilę, aby porozmawiać, napić się kawy, herbaty lub czegoś chłodnego. W naszej parafii można też kupić polski chleb i polskie słodycze z polskiej cukierni w Montrealu. Rankiem każdej niedzieli są dowożone świeże wypieki. W pierwszą niedzielę miesiąca dzieci otrzymują za darmo po pączku. A że pączki im smakują, w pozostałe niedziele jedzą też te ich przysmaki, ale już kupione. Nieraz żartuję sobie, że dla nich Msza święta byłaby nieważna, gdyby nie zjadły pączka. Chociaż w niektóre niedziele, na przykład, podczas wakacji, pączków nie ma, a dzieci na sali też są radosne. Ja pączków już nie jadam, bez nich też jestem bardzo słodki, ale zachodzę na salę po Mszy Świętej, aby dać okazję do porozmawiania z księdzem. Właśnie bardzo niedawno pewna dziewczynka zapytała mnie, co ona ma robić, aby nie zapominać o po-rannym pacierzu? Wieczorem nie ma problemu, bo rodzice odmawiają wspólnie, więc i ona się dołącza, ale rano? Często zapomina. Kiedyś mama przypominała jej o tej chwili, w której będzie bliżej Pana Boga, ale od pewnego czasu mama tego nie robi. Ja tej jedenastolatce dałem jedną radę. Niech nastawi sobie o jedną minutę wcześniej budzik albo poprosi mamę o obudzenie jedną minutę wcześniej - tylko niech mamie nie mówi, dlaczego chce wstawać troszeczkę wcześniej. Myślę, że to poskutkuje... na krótki czas. O radę pytałem już i dzieci, i starszych. Usłyszałem dwie propozycje. Wywiesić karteczkę nad łóżkiem, albo położyć na ubraniu. Czasami, zwłaszcza w dni deszczowe, w pewnej rodzinie dzieci przepisują lub układają własne modlitwy i kartki z tymi tekstami wywieszają na drzwiach w swojej sypialni. To też pomaga... na jakiś czas. Dlatego proszę was, abyście wymyślili nowe propozycje, które będę mógł przekazać tej jedenastolatce, a inne dzieci też skorzystają z waszych pomysłów. Nieco wcześniej powiedziała mi pewna mama, że przestała przypominać swojemu synowi o porannej modlitwie od jego pierw-szej Komunii Świętej. Jest już duży, musi nauczyć się pamiętać sam. Przez rok przypominała mu o Spowiedzi w pierwsze piątki miesiąca. Teraz najwyżej wspomni mu, o której godzinie ona wyjeżdża samochodem do kościoła. Chce nauczyć syna, aby on sam pamiętał o pierwszych piątkach, a robił, jak mu serce mówi. Jak dotąd, a syn nie jest już mały dzieckiem, nie zdarzyło się, aby kiedyś nie miał chęci lub zapomniał o tym nabożeństwie. Kiedy o tym słucham, jestem bardzo zadowolony z postawy takich dzieci. Pomyślcie, ile miłości do Pana Boga jest w sercu tej dziewczynki, która zapomina o porannej modlitwie. Stara się, szuka rady i sposobów, aby każdego dnia dać Panu Bogu znak, że Go miłuje. Nie pamięta... jeszcze... ale chce się nauczyć, przyzwyczaić. Pan Bóg patrzy w jej serce i dopomoże jej zrealizować te pragnienia. Za wyznanie tej miłości do Pana Boga należy się jej wielka pochwała. A jak mamy się modlić? Anie chce się poprawić, bo za bardzo dokucza siostrze. Wtedy Ania bierze książeczkę, idzie do mamy i - żeby ją pocieszyć - odczytuje mamusi: - Ja, córka twoja, Ania, postanawiam się poprawić i nie dokuczać więcej mojej siostrze, a twoje córce, Teresie. To uroczyście przyrzekam. Mama cieszy się, bo wie, że Ania chciała jak najlepiej, ale... może lepiej byłoby tak: Wchodzi Ania do kuchni, staje przy mamie, chwyta mamę za rękę i mówi: - Mamusiu, wiesz, już nie będę dokuczać Teresie, spróbuję, zobaczysz! Jak lepiej jest rozmawiać z naszym Ojcem w niebie? Jak byłoby bardziej serdecznie, z wielką czcią, po prostu? Ogólnie mówiąc, czy również konkretnie? Z książeczki do nabożeństwa czy z serca, własnymi słowami? Co Panu Bogu bardziej się podoba? . Ů * § * Ů . A jak nie umiesz nic wymyśleć, to dobremu Ojcu w niebie podziękuj za to, co spotkało cię radosnego... dziękuj... dziękuj... i dziękować nie przestawaj. Dziękuj chociażby za to, że żyjesz... że czytasz ten list... że się uśmiechasz... Z serdecznym pozdrowieniem W Chrystusie i Maryi Niepokalanej O. Jan, omi E-Mail: Mail do Ojca Jana |
|
|||||||