|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI ZGRZYTAJĄCA MIŁOŚĆ W niedzielę pod wieczór chory spokojnie leżał na łóżku. - Odwiedził cię braciszek? - Tak, widziałem go. - I bardzo go skrzyczałeś? Poparzony machnął zdrową ręką dodając z rezygnacją: - On jeszcze więcej cierpi ode mnie. Pięcioletni o swoim trzyletnim bracie powiedział: - Nasz mały strasznie śmieci i ja nie mam chwili spokoju, bo wciąż muszę sprzątać, aby na niego mama nie krzyczała. Nie lubiły się dwie siostrzyczki, skoro jedna o drugiej tak napisała: "Moja kochana siostrzyczka z jej zabójczym charakterem nigdy nie pójdzie do zakonu. Ale gdyby już tak było, to nie chciałabym, ponieważ mam tylko jedną siostrę i gdyby ona poszła do zakonu, to zostałabym sama na świecie. Wiem, że to egoizm, ale tak jest. Wiem, że gdyby tam poszła, to bym ją rzadko widziała, a ona jest moją najlepszą przyjaciółką". A czy to prawda, że najlepszą siostrą jest ta, która mieszka w internacie i przyjeżdża do domu raz na kwartał? Będąc na Madagaskarze podarowano nam (na naszą prośbę) pieska. Koty nie zaakceptowały go od razu i przez cały miesiąc nawzajem na siebie warczały, parskały, drapały, dąsały się, słowem żyły naprawdę, jak pies z kotem. W tym czasie wieczorem przyszedł na misję pies i chciał zaatakować naszego Reksa. Koty wiedziały, że pies nie da sobie rady, jest za mały, więc solidarnie zaatakowały silniejszego przybłędę skutecznie przeganiając go z naszego terenu. Wtedy pomyślałem sobie, że w polskich rodzinach jest podobnie. Rodzeństwo kłóci się, dąsa, warczy, drapie, wyzywa na siebie, ale biada obcemu, kto próbowałby skrzywdzić tego złośliwego waszego brata lub brzydką waszą siostrę. Ale i pies potrafił się odwzajemnić. Pozwalał kotom spać razem z nim w jego kartonie, zawsze kot spał na psie. Raz, gdy kocica chciała zabrać coś z jedzenia rzucone dla małego kotka, Reks zaatakował kocicę. Gdy leżał, kurczaki mogły chodzić po nim, nie poruszył się, aby nie przestraszyć maleństwa. I tego właśnie nie rozumiem. Tyle narzekania na brata i siostrę, a jednocześnie poczucie odpowiedzialności za to znienawidzone rodzeństwo. Napiszcie więc mi, czy zły brat i zła siostra zasługują na waszą miłość? Oto mój dzisiejszy problem dla Was, drogie Pieski i Kotki, nienawidzące się i kochające jednocześnie. Szczęść Boże !
O. Jan, OMI
A jedną odpowiedź już otrzymałem: Staram się rzadko mówić o moich braciach, że są źli, ale nawet, gdy mi się to zdarzy, to zasługują na miłość, skoro Pan Bóg kocha nas też zawsze, choć nie jesteśmy najlepsi. |
|
|||||||