|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI ZŁOTA RYBKA - (Bajka z wyspy Mauritius) Pewnego dnia rybak złowił Złotą Rybkę, która prosiła go o daro-wanie jej życia. Zapłatą za uwolnienie miało być spełnienie jednego jakiegokolwiek życzenia, które wypowie nazajutrz. Rybak uwierzył Złotej Rybce, wypuścił ją delikatnie do wody i zabrawszy pozostałe złowione rybki udał się do domu. W drodze rozmyślał o swoim życiu, obowiązkach wobec swej matki i żony, o ciągłym przebywaniu poza domem. Zawsze pragnął więcej rozmawiać z nimi, cieszyć się słuchaniem ich. Przybywający w odwiedziny krewni nigdy nie zastali go w domu. Postanowił prosić Złotą Rybkę o złoto. Więcej czasu będzie mógł spędzać w rodzinie, z matką i żoną. Jego dom stanie się szczęśliwym, wolnym od codziennej troski o posiłek. I on nie będzie musiał wciąż przebywać z wędką na morskiej plaży. Wszedł do domu radosny i rozpromieniony ze szczęścia. Powiedział dobrą nowinę żonie. Ale ta kobieta nie była zadowolona z postanowienia swego męża i zaczęło robić mu wymówki: - Chcesz złoto? Ale po co nam złoto, skoro nie mamy dziecka? Proś o macierzyństwo dla mnie, abyśmy mieli dziecko! abyśmy po latach wreszcie byli prawdziwą rodziną!! Co to za rodzina bez dziecka!!! Włączyła się do rozmowy matka rybaka. - Synu, miej litość nade mną. Jeszcze nie widziałam mojej synowej. O wzrok dla mnie proś Złotą Rybkę. Miej serce dla swojej matki! Od dwóch dziesiątek lat już nic nie widzę. Przed śmiercią niech odzyskam wzrok i zobaczę ciebie i twoją żonę! Rano, jak zwykle, rybak udał się nad brzeg morski. Złota Rybka na niego czekała. Rybak wypowiedział swoje życzenie: ................................................................................................. O co prosił rybak: złoto? dziecko? wzrok matki? A o co Ty byś poprosił Złotą Rybkę?
PROŚBA RYBAKA Ja poprosiłabym o jeszcze trzy życzenia, wtedy mogłabym poprosić o wszystko. Ja bym o nic nie poprosiła, bo gdybym poprosiła o złoto, to bym skrzywdziła jedną panią, że nie odzyska wzroku, a drugą panią, że nie będzie miała potomstwa. Gdybym poprosiła o coś innego, to bym innych skrzywdziła. Jeżeli bym wybrała jakieś życzenie, byłabym egoistką. Bym powiedziała to rybce. Ja bym nic tych trzech rzeczy nie wybrała, ponieważ złoto szczęścia nie przynosi, rodzina może być szczęśliwa także bez dziecka, a niewidomi też mają swoje radości. Ja poprosiłabym Złotą Rybkę o to, aby pomogła mi rozwiązać problem. żeby moje życzenie uszczęśliwiło wszystkich. Nie chciałabym nic, jeżeli miałoby to kogoś zranić. Ja uważam, że Rybak powinien sobie wybrać to, co on chciał, a nie to, co mu podpowiadali. Rybak powinien poprosić o zdrowie dla matki, żony i siebie. Rybak miał poprosić Złotą Rybkę o to, żeby jego żona na niego nie ryczała i nie zmieniała zdania. Poprosiłbym Złotą Rybkę o zdrowie dla mnie i dla rodziny, bo po co mieć dobra materialne, kiedy nie będę zdrowy, a może nawet będę umierał. Gdybym był(a) w położeniu rybaka, Złotą Rybkę poprosił(a)bym o złoto, gdyż: mam dużo długów do spłacenia i jestem już zmęczony ciągłymi połowami. Kto ma złoto, ten może żyć. byłabym bogata, za złoto mogłabym wybudować dom. Po co mi więcej? Dziecko i tak mogłabym zrobić. wybrałbym się z matką do lekarza, a razem z żoną wybraliby się też do lekarza, zostałoby im pieniędzy i wszyscy byliby szczęśliwi. życie teraźniejsze bez pieniędzy jest nic nie warte. złoto dałoby mu spełnienie marzeń i sam byłby szczęśliwy. wybrałabym złoto, ale nie po to, aby być bogatą, tylko aby prze-kazać je na operację dla matki. Natomiast drugą część złota dla żony, by mogła się leczyć i mieć dzieci. Tak by było najsprawiedliwiej. ZŁOTO!!! bo dziecko mogą zrobić sobie sami, a babci nie potrzebny wzrok, bo i tak zaraz umrze. Ja chcę samochód dlatego, że mogę jeździć do babci. Pieniądze, bo moja mama ma operację. Moim zdaniem rybak powinien poprosić o to, aby jego matka odzyskała wzrok dlatego, że: zdrowie jest najważniejsze, jeszcze na dodatek matki, osoby tak szczególnej w naszym życiu. Będąc bogate i chore nie będziemy szczęśliwe. w domach dzieci jest tyle bezdomnych dzieci bez rodziców. Mogliby jedno dziecko lub nawet więcej dzieci wziąć i uszczęśliwić. Dać im rodzinę czyli mamę i tatę. To przecież też są dzieci. bałbym się prosić o dziecko, bo jestem głupi i moje dziecko też by było głupie. dziecko można zrobić albo adoptować, a złoto ukraść. złota można się dorobić, a dziecko (potomstwo) nie jest takie konieczne, w wielu rodzinach nie ma potomstwa, a żeby matce przywrócić wzrok, musiałby stać się cud lub czar. bez dziecka rodzina może być szczęśliwa, bo do tego potrzebna jest przede wszystkim miłość i wierność, a matce wtedy podaro-wałabym wiele szczęścia przed śmiercią. Uważam też, że matka jest chyba osobą trochę ważniejszą, co wcale nie znaczy, że rybakowi i jego żonie nie podarowałabym dziecka. Uważam też, że właściwie wszystkie trzy rzeczy byłyby przydatne. Poprosiłabym rybkę, by spełniła życzenie każdego z rodziny rybaka, gdyż każdy ma swoje potrzeby. Lecz jeżeli miałabym wybrać jedno z tych trzech życzeń, wybrałabym wzrok dla matki, gdyż ona najbardziej go potrzebuje. zdrowie i szczęście matki, która cię wychowuje przez całe życie, jest ważniejsze, niż złoto i dzieci. wtedy nie myślałabym o sobie, tylko o innych. Byłabym Człowiekiem przez bardzo duże C. Matka jest już starszą osobą, a on i żona są młodzi, jeszcze wszystko przed nimi. swoją mamę bardzo kocham. to dzięki niej jestem i żyję na świecie. Dziecko można mieć albo adoptować. Jeżeli mogę, to pomogę swojemu bliźniemu, aby mógł cieszyć się szczęściem. jest osobą kochającą mnie i bez niej nie byłbym na tym świecie. Myślę, że jej wzrok jest najważniejszy, aby zobaczyła swego syna i jego żonę, potem myślałbym o reszcie jego życia wraz z matką. nie ma większego bogactwa od tego. Matka nigdyby już nie widziała, a żona mogłaby mieć dziecko (mogłaby zaadoptować), rybak mógłby się dorobić bogactwa. bardzo bym chciała, żeby moja matka była szczęśliwa. W tym przypadku ksiądz nam mogłaby zobaczyć swojego syna i jego żonę a swoją córkę. mamę kocham i wolałabym spełnić życzenie matki, niż życzenie swojej żony. każdy chciałby wszystko widzieć, wszystko robić, jak normalny człowiek. A dziecko można wziąć z domu dziecka, Ona mnie urodziła, dała mi życie i poznanie innych ludzi, nauczyła mnie, jak się zachowywać, wychowała i kochała przez całe życie. Dowiedziałam się o Bogu i z tego się bardzo cieszę. Robiła to, co najlepsze dla mnie. I gdy potrzebowałabym pomocy, zawsze by mi pomogła. Gdybym był(a) w położeniu rybaka, Złotą Rybkę poprosił(a)bym o dziecko, ponieważ: potomek rozweseliłby całą rodzinę. Rybak nareszcie miałby pomoc w połowie ryb, matka w domu, a babci mógłby wszystko opowiedzieć, jak wygląda matka i cały świat wokoło. Później mógłby mieć swoje dzieci, co utrzymałoby pokolenie. małżeństwo bez dziecka mogłoby się rozpaść. poprosiłbym o potomstwo, aby ród przetrwał dłużej. to życzenie zbliżyłoby do siebie członków tej rodziny. ono jest najważniejszą osobą w rodzinie, tak, jakby jednoczy wszystkich. Dziecko jest często tym, co trzyma ludzi razem. Złoto nie jest potrzebne do szczęścia, a najważniejsza jest miłość. Starsza kobieta też jest ważna, ale dziecko wniosłoby szczęście do domu i matka rybaka też byłaby na pewno szczęśliwa. matka nie byłaby samotna, gdy rybak często chodzi na ryby. dziecko, to symbol życia. Złoto, to rzecz beznadziejna, gdyż kiedyś się skończy, a wtedy rybak zostałby w trudnej sytuacji. Matka rybaka jest już stara, zrozumiałaby moją decyzję, chociaż i jako rybak bym się zastanawiał nad tym. Gdyż to ona go wychowała. MOJE PROŚBY Chciałabym, żeby cały świat był pogrążony w miłości, zaufaniu i prawdzie. Życzyłabym sobie dostania się do Norwida (LO), dobrego męża, dzieci. Ale że mam do wyboru tylko jedno życzenie, życzę sobie, żeby moi rodzice, siostra i ja byliśmy wiecznie młodzi i zdrowi oraz tego, żeby na świecie nie było wojen i żeby wszystkie dzieci na świecie były zdrowe. Chciałabym, żeby nie było zła, nie spotkałoby się wtedy pijaka na ulicy ani ludzi, którzy męczą słabszych zmieniłby się świat może na o wiele lepszy, niż ten, który mamy teraz. Mam wiele życzeń, ale jeżeli mam wybrać jedno, to to. Złota rybka jest z bajki i spełnia zawsze trzy życzenia, a ta moja złota rybka spełni moje jedno życzenie, tym jednym życzeniem jest "miłość". Gdyby naprawdę żyła gdziekolwiek ta złota rybka, chciałabym, aby spełniła moją największą prośbę taką, jak zdrowie dla mojej całej rodziny, babci, dziadkom i mojemu bratu. Żebym był wytrwały w wierze i nigdy nie zapomniał o tym, co Bóg dla mnie uczynił. Proszę księdza, ja nie wierzę w złotą rybkę, ale gdyby już taka złota rybka była, to bym ją na pewno poprosiła o to, żeby, gdy umrę, nie oddzieliła mnie od rodziny. Straciłam babcię i wiem, co to znaczy i dlatego na pewno prosiłabym złotą rybkę o to. Moim życzeniem byłoby, aby na ziemi każdy człowiek kochał drugiego. Aby też nie było wojen i niezgody między ludźmi, ponieważ to im przeszkadza do dojścia do Królestwa Niebieskiego. Ale ważnym życzeniem byłoby, aby wszyscy ludzie zaczęli wierzyć w Jezusa. Chciałbym, aby chociaż jedno z nich zostało spełnione. Ja poprosiłbym, żeby na świecie w końcu powstał pokój. Lecz nie na kilka lat, ale na zawsze. Ja bym chciał czystość ekologiczną, żeby ludzie ze zwierzętami żyli w spokoju i ostatnie moje życzenie to, żeby powstało więcej kościołów. Ja bym poprosiła o złoto dla mojej rodziny, bo u mnie wszyscy są zdrowi. Żeby mój dziadek żył, bo go nigdy nie widziałam. Żeby mój brat wyszedł ze szpitala, bo go kocham. Chciałabym, żeby koniec świata był, zanim bym umarła i miałabym około 110 lat i żebym poszła żywa do nieba; żebym była zdrowa, ładna, mądra i zawsze młoda, dobra; chciałabym być szczęśliwa, żeby zawsze było lato, wiosna złota, jesień złota (zima tylko na Boże Narodzenie), aby móc podróżować w czasie, żyć w przeszłości, być chłopcem, zawsze mieć przyjaciół, żeby ziemia nie była zanieczyszczona, mieć zawsze swój dom, być prawnikiem, zawsze dobrze się uczyć, zrobić coś dla ludzkości, nie żyć w nędzy, nie być samotna, być lubiana, mieć dużo zwierząt, mieć dużo przygód, mieć czarne włosy, duże oczy. Poprosiłbym o zdrowie babci dlatego, że ona bardzo dba o mnie. Ja chciałabym mieć męża, żeby mieć z nim dzieci (10 lat). Ja bym chciał 300.000.000, bo bym spełnił wszystkie moje życzenia. Chciałbym, żeby moja babcia była zdrowa. Dlatego, że ma zwichniętą nogę. Ja bym chciała, żeby ten świat był szczęśliwy - dlatego bo wszyscy się zabijają. Ja bym prosiła złotą rybkę o dobroć, bo żeby mnie wszyscy lubili, no, prawie wszyscy. Poprosiłbym o zdalnie sterowany samolot dlatego, bo bardzo lubię samoloty i lubię puszczać samoloty. Aby każdy człowiek kochał i miłował Boga. Pewnie dużo ludzi pytałoby mnie, czemu akurat takie życzenie, a nie inne. Uważam, że gdy ktoś kocha Boga, na pewno przestrzega Jego przykazań i wtedy nie byłoby wojen, głodu, wyzysku na innych ludziach, morderstw. Każdy człowiek byłby szczęśliwy, lecz wiem, że taka rybka nie istnieje, lecz wiem także, że ludzie nawet bez takiej rybki potrafią się zmienić na lepsze. Ja chcę mieć długie włosy. Złota rybko, chciałbym zobaczyć Świętego Mikołaja, bo go bardzo lubię. Chciałbym mieć same szóstki, bo chciałbym mieć dobre świadectwo. Prosiłbym o marzenie: być aktorem w Ameryce Północnej. Dlatego że jest to szczęśliwy zawód i duży zarobek, na przykład 15 milionów dolarów. Złota rybko, proszę o bilet na Hawaje. Chciałbym żyć w trochę lepszych warunkach. Ja bym chciał, żeby nie bili mnie koledzy. Ja bym prosił złotą rybkę, żeby babcia ożyła, a dlatego chcę, żeby babcia ożyła, że ja babcię bardzo kochałem. I żeby prababcia ożyła, bo była bardzo dobra. Ja chciałam mieć kota, bo ja lubię kotki. Aby zostało zniesione pijaństwo i narkomania wśród młodzieży i dorosłych. Aby wszyscy byli blisko Boga. Chciałbym prosić o zdrowie dla mojego TATY i mojej MAMY. O miliard w totolotka, ponieważ mógłbym spełnić prawie wszystkie moje marzenia. Żeby dała mi siłę, którą wykorzystałbym do nauki. Chciałabym uczyć się bardzo dobrze i bardzo długo. Żeby zobaczyć Pana Boga i porozmawiać z Nim. Żeby wrócił mój kot, bo mi zginął. Złotą Rybkę poprosiłabym, żeby bardziej bliżej być ku Panu Bogu. Nie poprosiłabym o żadne pieniądze, czy piękny samochód, bo to nic nie znaczy w porównaniu z Panem Bogiem. Złotą Rybkę prosiłbym o życie bez grzechu i o to, żeby przyjaciele byli zawsze mili do mnie. Szczerze, gdybym spotkała złotą rybkę, poprosiłabym ją o pokój na całym świecie, aby nigdzie nie było wojen, aby wszędzie panował pokój i żeby nigdzie nie istniała nienawiść do drugiej osoby, żeby każdy człowiek zachowywał się przyzwoicie, a nie wyrażał się inaczej bezczelnie do drugiej osoby, czyli robił drugiemu coś, co jemu niemiłe. Ze swojego życia znam kilka przykładów bezczelności i chamstwa do drugiej osoby. Poprosiłabym o ładnego chłopaka, żeby moja koleżanka miała więcej pryszczy i żeby już były wakacje. Aby złota rybka zajęła się naszym środowiskiem przez douczanie ludzi i przekonywanie. Wiem, że jestem samolubna, ale chciałabym, aby moja babcia i dziadek wyzdrowieli. Są to ludzie wierzący, dobrzy, kochający i dawają innym, choć mają mało nie czekając, by oni im coś dali. Wiem, że ich wychwalam, ale oni pomimo swojej ciężkiej choroby pomagają innym i zachęcają do modlitwy. Żebym była zdrowa, żeby mi się wyleczyła nogę, bo wczoraj się skaleczyłam. Poprosiłabym o szczęście dla całej mojej rodziny, by w niej zawsze panował spokój, by nikt się z nikim nie kłócił (oczywiście my w mojej rodzinie raczej się nie kłócimy, ale chciałabym, żeby było tak zawsze i wszędzie cicho i miło). Jak by była złota rybka, to o coś bym ją poprosił, a że nie istnieje, to ja o nic ją nie proszę. Gdybym złowił złotą rybkę, to najpierw życzyłbym sobie, żeby na całym świecie był spokój, a potem bym ją zjadł z Wegetą. Prosiłabym ją o miłość, aby nie było wojen, dzieci nie musiały się uczyć, a dorośli nie chodzili do pracy. No bo jak by był raj, to po co to wszystko? Żeby usunęła alkohol, on zatruwa rozum, że są pijacy, mordują ludzi, wygłupiają się i straszą ludzi, a gdyby usunięto alkohol, ten świat byłby lepszy. Aby spełniała wszystkie moje życzenia do końca życia. Chciałbym być wysoki, mieć górski rower, dom, wille, komputer, samochód, piłkę do kosza, ręczną, nożną. Chciałbym się dobrze uczyć, być najlepszy w nauce, mieszkać w Londynie, Hiszpanii, Holliwood, mieć pełno dziewczyn i kolegów. Chcę być dobry, lubiany przez wszystkich. Chcę mieć nowe książki, rol-rojsa i dziewczynę, być mistrzem świata we wszystkim w przyszłości. Chcę być jedynakiem, mieć dużo rzeczy i dzielić się nimi. Prosiłabym ją, abym odnalazła drogę, którą mam kroczyć. Drogie Dzieci, AUTORZY PIĘKNYCH ODPOWIEDZI! Dziękuję Wam za wszystkie bardzo piękne odpowiedzi. Cieszę się, że wciąż myślicie o szczęściu innych, nie tylko własnym. I to mi się zawsze podoba. To życzenie kieruję do Autorów Mniej Pięknych Odpowiedzi. Bo jest w naszej religii dziwna tajemnica. Ile razy sprawimy komuś przykrość, powstaje smutek w naszym sercu. Ile razy kogoś uszczęśliwimy, sami jesteśmy szczęśliwi. Pan Bóg tak szybko nas nagradza. Nie musimy czekać na nagrodę w niebie. Tam Pan Bóg wynagrodzi nas w pełni. Tu, na ziemi, otrzymujemy "zaliczkę". Czy mam rację? A oto prośba rybaka z bajki: - Złota Rybko, spraw, aby moja matka widziała swoje wnuki jadające na złotych talerzach. Drogie Dzieci, a jakie są Wasze marzenia ? |
|
|||||||