|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI PRAWDZIWA MIŁOŚĆ - Jeżeli ksiądz nie zgodzi się na nasze warunki, to trudno. Nie możemy narażać babci na tak ciężkie przeżycie. To jest wola całej rodziny. Ja nie mogę tu nic innego załatwić, jak tylko to, do czego mnie upoważniono. Zbyteczne było dalsze argumentowanie, wyjaśnianie. Ksiądz wziął ze sobą Pana Jezusa oraz Oleje Święte licząc, że może na miejscu sytuacja się jakoś odmieni. Chora mieszkała w zamożnym domu. Od progu widać było ze smakiem urządzone wnętrze. Już w przedpokoju kilka osób z rodziny. Ktoś przypomniał: - Ale niech ksiądz pamięta: nic o śmierci, o jej ciężkim stanie. - Klęknijcie - rzekł kapłan łagodnie - przyniosłem Pana. Chora czekała na kapłana. Wszystko w pokoju było świeże, błyszczało czystością, bielą. Lekarstwa i kwiaty na stoliku. Osobne miejsce przygotowano na przyjęcie Pana Jezusa. Gdy pielęgniarka opuściła pokój i zamknęła drzwi, babcia uniosła się na poduszkach i szeptem wtajemniczyła kapłana pokazując na drzwi oczyma: - Oni nic nie wiedzą. Ale ja wiem na pewno, że to już koniec. Nie chcę ich martwić, ale z każdym dniem jestem słabsza. Niech im ksiądz nic nie mówi, ale to chyba ostatnie dni. Prosiła, by jej udzielić Sakramentu Ostatniego Namaszczenia, ale może przy drzwiach zamkniętych, by nie przestraszyć ich dzieci. Kapłan pocieszał babcię, że najpierw wyjaśni, że tego Sakramentu udziela się jako pomoc w chorobie, że przyjęcie jego daje siły do znoszenia cierpień, a niekiedy i pomoc do zwalczania choroby.
* * * * * Odpowiedź z uzasadnieniem prześlijcie do mnie. Nagrody ani stopnia na ziemi nie będzie (por. Mt. 6,1). Szczęść Boże
A niektóre dzieci już mi obiecały odpowiedzieć. Bądź pierwszy! |
|
|||||||