Katechezy dla dzieciKatechezy dla dzieci- spis
Katechezy dla dzieci
KATECHEZY DLA DZIECI

SYN - (bajka czeska)

Dziadek starowinka po długiej wędrówce odpoczywał przy studni, do której właśnie przyszły czerpać wodę trzy kobiety. Jedna z nich powiedziała:
- Mój syn jest zwinny i silny, nikt go nie pokona, sztuczkami dorównuje cyrkowcom.
- Mój zaś - pochwaliła się druga - śpiewa, jak słowik, nikt nie ma takiego głosu.
Trzecia milczała.
- Dlaczego ty nic nie powiesz o swoim synu? - zapytały.
- A co ja mam powiedzieć? Jest zwykłym młodym mężczyzną, jak wszyscy ludzie. Nic w nim nadzwyczajnego.
Napełniwszy wodą każda wzięła swoje dwa wiadra i ruszyły w kierunku wioski. Powstał też dziadek idąc powoli za nimi. W połowie drogi przysiadły, aby odpocząć i rozprostować zbolałe plecy. Z wioski wybiegli na spotkanie ich synowie. Pierwszy przeszedł kilkanaście metrów na rękach, wymachując nogami w powietrzu, drugi zaśpiewał, jak w operze, a trzeci założył nosidła z dwoma wiadrami pełnymi wody na kark i w milczeniu poszedł do domu nie oglądając się na nikogo. Uszczęśliwione matki powiedziały z zachwytem do nieznajomego:
- Oto nasi synowie!
- Wasi synowie? - zdziwił się dziadek staruszek - ja widziałem tylko jednego syna!


* * * *

Czy staruszek miał dobry wzrok? -
oto moje dzisiejsze pytanie. Odpowiedź z uzasadnieniem prześlij do mnie, ale nie spodziewaj się żadnej nagrody na ziemi (por. Mt. 6,1).

Napiszcie do mnie :Mail do Autora

Szczęść Boże !



PS. Czy łatwo być wzorowym? Niejednokrotnie pytałem rodziców, czy chcieliby, aby ich dzieci były takie same, jak oni? Najczęściej odpowiedzią ojców było milczenie, matki nieraz z przerażeniem odpowiadały: "ach, zachowaj, Boże!" Ale słyszałem wypowiedzi bardzo wielu dzieci, również należących już do zbuntowanej młodzieży (czyli w przedziale najgłupszego wieku: 15-17 lat), którzy docenili dobry przykład swoich rodziców: "mój ojciec nigdy nie pił alkoholu ani nie palił papierosów", "moja matka nigdy nie przeklina"...
Jest jeszcze jedna forma miłości zakamuflowanej pod słowem "nienawiść": takie słowo używała pewna matka wobec syna, który był jej zakałą, robił wiele rzeczy po swojemu, głuchy na jej słowa i cierpienia. Ale gdy wyjechał na kolonię, już czwartego dnia jego matka nie wytrzymała i pojechała zwizytować, czy przypadkiem nie jest mu źle, gotowa zabrać go do domu, gdyby cierpiał, gdyby nie znalazł zrozumienia u kierownictwa kolonii. Czy w tym wypadku słowo "nienawiść" nie było odmianą prawdziwej miłości (tylko w którym przypadku gramatycznym?
A dokuczający synalek wracając z kolonii wyrecytował:
Oj, mamusiu, coś ci powiem,
Lecz nie powiedz to nikomu:
Wszędzie dobrze i wesoło,
Lecz najlepiej, to jest w domu.
(z Płomyka" sprzed ok. 50 laty)


A niektóre dzieci już mi odpowiedziały:

Staruszek miał dobry wzrok, dlatego że...

tylko w jednym widział dobroć, a w tamtych dwóch nie widział dobroci, tylko figle.
kto nie pomaga matce, ten nie powinien nazywać się synem.
Staruszek miał super extra wzrok dlatego, że tylko jeden syn był dobry, a tamci byli samolubni.
każdy syn powinien pomagać swojej matce. I tylko jeden pomógł.
każdy syn pomaga rodzicom, a ten od pierwszej baby przeszedł parę metrów na rękach, drugi zaśpiewał, jak w operze, a trzeci był dobrym synem, bo wziął wiadra na kark i tak pomógł matce.
Staruszek miał dobry wzrok dlatego, ale zwrócił uwagę tylko na trzeciego, ponieważ ten poszedł do matki pomóc, a nie pochwalić się swoimi umiejętnościami.
dwaj byli niedobrzy, a trzeci był dobry i jego matka nie przechwalała się nim. Patrzył tylko na tego, który pracował i pomagał swojej matce.
widział tylko jednego syna, bo dwaj nie byli dobrymi synami, nie pomagali swoim matkom i nie podobali mu się. Tych nie chciał widzieć.
powiedział, że widzi tylko jednego i bardzo dobrze widział, bo tylko jeden był dobry i pomagał, a tamci bracia nie, tylko się bawili, a pomagać się im nie chciało i tylko jeden był porządny, uczciwy i pracowity.
te kobiety mają tylko jednego syna, tego dobrego, bo tamci dwaj, to byli źli synowie.
pierwszy syn był cyrkowcem i szedł na rękach i nic go nie obchodziło. Drugi syn wciąż śpiewał i też nic go nie obchodziło. A trzeci syn pomógł swojej matce. Dlatego starzec zobaczył tylko jego, bo on pomógł, a tamci sobie poszli.
widział trzech chłopców, ale trzeci miał bardziej dobre serce. I tylko on jeden był prawdziwym synem, a inni tylko zachwycali się swoimi umiejętnościami.
widział dobro w trzecim synu, w pozostałych widział zło.
widział dobro, a zło było dla niego niewidzialne. Właśnie trzeci syn był najbardziej uczciwszy, niż ci dwaj chłopcy.
tylko był jeden syn, dobry chłopiec, a dwoje źli nie pomogli mamie, tylko jedyny chłopiec pomógł swojej mamie.
trzeci syn pomógł swoim rodzicom, a pierwszy i drugi śpiewali i robili figle i nie pomagali swoim rodzicom.
tylko jeden z tych trzech synów okazał prawdziwą pomoc swej matce.
mógł widzieć dobre dziecko.
pierwszy przyszedł ćwiczyć na rękach, drugi syn przyszedł pośpiewać sobie, a trzeci syn przyszedł pomóc mamie.
tylko jeden syn miał dobre zachowanie.
ta matka miała pomocnego i kochanego syna.
widział tylko jednego człowieka, który wziął wiadra z wodą na kark i tak pomógł swojej matce.
widział tylko jednego prawdziwego syna, który był spokojny i pomagał swojej matce.
każdy syn pomaga swojej matce, a tamci chwalili się swoimi zdolnościami.
Staruszek miał dobry wzrok, bo jakby nie miał dobrego wzroku, to by nic nie widział, a on zobaczył tego, który pomagał matce. Na tamtych dwóch chyba nie chciał patrzeć.
Staruszek miał dobry wzrok dlatego, że byli trzej synowie. Jeden był silny, drugi ładnie śpiewał, a o trzecim nie wiadomo. Ale ten był najlepszy.
Staruszek widział tylko jednego syna, który pomagał swojej matce w wiadrach z wodą, a inni się popisywali i przechwalali, że jeden pięknie umiał śpiewać i że drugi umie tańczyć. A tamten miał dobre serce.

Drogie Dzieci!
Dziękuję Wam za wszystkie piękne odpowiedzi. A ja dodam tylko tyle, że dziadek patrzył sercem", chociaż bez zdrowych oczu nic nie widzielibyśmy. Ale co to znaczy patrzeć sercem"? To już odpowiedzcie sobie sami, jak to sobie wyobrażacie. Czy serce może widzieć? Kiedyś jeszcze taki problem Wam przedstawię.

O. Jan, OMI



 
 
GÓRA STRONY