|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI List N° 3
Drogie Dzieci! Opowiadanie pierwsze Ponad pięćdziesiąt lat temu, w Polsce, pewien pan rankiem zauważył, że drzwi wejściowe były otwarte przez całą noc. Rozgniewany zaczął krzyczeć na swoją żonę, że nie zamknęła drzwi. Ona ze złością odpowiedziała: "Przecież to ty wchodziłeś ostatni do domu". - "Tyś zanosiła jedzenie zwierzętom do komórki" - "Ale przed tobą..." Gdy do rozumu wrócił gospodarz, powiedział z udanym spokojem: "To pewnie nasz królik zawinił, bo nie zamknął drzwi". I wtedy młodzi małżonkowie przynieśli do mieszkania królika. Od tej pory wszyscy bardzo głośno na królika krzyczeli, jeśli coś złego zauważyli w mieszkaniu: "Widzisz, króliku, znów zbiłeś szklankę" "Króliku, dlaczego rozlałeś wodę?" "Oj, króliku, tego ci nie wybaczę, znów kawa na obrusie, a położyłam czysty wczoraj"... Ich wnuczka jest już kilka lat po ślubie. Młodzi małżonkowie nie mają powodów, aby sobie wymyślać. Ale też mają królika w mieszkaniu. Winien zawsze królik. Oczywiście, nie ten sam, ale też królik. Jest na kogo krzyczeć i złościć się. Opowiadanie drugie Było ich w domu sześcioro. Ojca wszystko drażniło, nikogo nie lubił. Mama z najstarszym synem Pawłem jakoś to znosili, ale Hanka zbuntowała się. Mając lat piętnaście postanowiła jak najszybciej ukończyć szkołę i zaraz wyprowadziła się z domu. Pracowała. Na niedzielę zawsze przyjeżdżała do rodziców. Pewnej nocy Paweł nie mógł spać i poszedł do kuchni napić się wody. Pił wodę też ojciec i... płakał. Gdy w najbliższą sobotę przyjechała Hanka, Paweł wywołał ją do ogrodu i o tym opowiedział. Była przerażona. "Może i my jesteśmy winni? powiedziała - musimy postępować inaczej, spróbujmy". W niedzielę Hanka uzbroiła się w odwagę, zapukała do drzwi ojca i miłym głosem powiedziała: "Tatusiu, prosimy na obiad". Ojciec wyszedł ponury, jak zwykle. Przy stole Paweł i Hanka próbowali nawiązać z ojcem rozmowę. Nic z tego nie wychodziło. Jednak oni udawali, że tego nie zauważają i rozmawiali ze sobą pogodnie. Skończył się obiad, dzieci rozmawiały dalej. Ojciec nie wyszedł natychmiast, jak zwykle. Siedział milczący i przysłuchiwał się rozmowie dwojga swoich dzieci. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo, bardzo dawna przysłuchiwał się swoim dzieciom. W Waszej rodzinie Wasza rodzina z pewnością nie jest tak nieszczęśliwa, jak rodzina Pawła i Hanki. Ale czasami mogą zdarzyć się drobne problemy. Czasami brat się zdenerwuje, czasami siostra zacznie pokazywać swoje grymasy. A może nawet rodzice z Waszego powodu zaczną się kłócić, bo Mama albo Tata na Was krzyknie, a Tata albo Mama będzie Was bronić? Różnie może się zdarzyć w każdej rodzinie. Ważne, aby jak najszybciej wrócił pokój, pogoda i zgoda. Chcecie stać się Zwiastunami Pokoju? To nie jest trudne. Z królikiem w mieszkaniu mogą być kłopoty. Podobno wszystko gryzie. Chcielibyście chodzić w ubraniu z dziurami? Ale ja mam inny pomysł. Zrobicie dobrze, jeśli zaoszczędzicie na słodyczach, a za te pieniądze kupicie świecę. Podobno są takie bezpieczne, które można położyć na wodzie. Bo trzeba wszystko przewidzieć. Świeczka może się przewrócić, jeśli nieostrożnie ją postawicie. Wtedy może wypalić dziurę w serwecie i zamiast pokoju będzie wielka awantura. I jeszcze jedno. O kupnie świecy, o jej zapalaniu, po prostu o wszystkim trzeba powiedzieć Rodzicom i otrzymać pozwolenie. Ale gdy świeca już znajdzie się w widocznym miejscu w domu, zapalajcie natychmiast, jak tylko ktoś będzie mówił zbyt głośno, złośliwie. Światło świecy wszystkim przypomni Chrystusa. Przecież przy Chrystusie nikt nie będzie krzyczał. W ten sposób staniecie się Zwiastunami Pokoju. Dzięki Wam nastanie pokój w Rodzinie. Czyż jest coś cenniejszego, niż pokój w rodzinie?
O. Jan, OMI |
|
|||||||