|
| |||||
![]() KATECHEZY DLA DZIECI ZAUFANIE - Czego dziś dowiedziałeś się w szkole? - Dzisiaj - rozpoczął Stasio - ksiądz opowiadał nam o Mojżeszu, jak uratował swój naród przed wojskiem Faraona. Kiedy Morze Czerwone zatrzymało Izraelitów, a goniące ich wojska egipskie już było widać, Mojżesz najpierw kazał zapalić tysiące świec dymnych, a saperzy zbudowali most pontonowy. Mojżesz sprawdził, czy most jest silny, potem laską dał znak Izraelitom, aby po tym moście przeszli na drugi brzeg morza. Po długim czasie wśród dymów wojska egipskie znalazły wreszcie drogę i weszły do opuszczonego obozu izraelskiego, a ujrzawszy ślady wskazujące drogę ucieczki Izraelitów, żołnierze puścili się w pogoń i weszli na most pontonowy. Wtedy Mojżesz kazał spowodować wybuch dynamitu wcześniej ukrytego przez saperów i most wyleciał w powietrze, a całe wojsko egipskie utopiło się w Morzu Czerwonym. - Czy naprawdę ksiądz tak wam opowiadał? - Nie, ciociu, trochę inaczej. Ale gdybym ja opowiadał tak, jak ksiądz, to nikt by mi nie uwierzył.
* * * * * * Napiszcie mi, chociaż stopnia ani nagrody na ziemi nie otrzymacie (por. Mt. 6,1). Szczęść Boże ! PS. A czy potrafisz uwierzyć, Drogi Czytelniku, że naprawdę miała miejsce katastrofa, w której samochód osobowy zderzył się z łodzią podwodną? Na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń, ani nie zginął. Po prostu puściły hamulce zaparkowanego na pochyłości ulicy prowadzącej do portu samochodu osobowego, który uderzył w łódź podwodną stojącą przy nadbrzeżu portowym. Ten najdziwniejszy wypadek komunikacyjny miał miejsce w latach pięćdziesiątych w Sztokholmie. A czy wierzysz, że można zjeść żyletkę? Żyletka naprawdę może znaleźć się w naszym żołądku, jeśli włożymy ją do pół szklanki octu, a potem po dwóch dniach odważylibyśmy się wypić ten ocet z rozpuszczoną żyletką. Nie radzę tego robić ze względu na własne zdrowie. A jeśli ktoś chce sprawdzić, czy ja piszę prawdę, niech tego nie robi w mieszkaniu ze względu na bardzo przykry zapach.
A niektóre dzieci już mi odpowiedziały: Trzeba mówić prawdę i tylko wyłącznie prawdę. Trzeba dlatego mówić, ponieważ ludzie powinni wiedzieć, że nie wolno kłamać. Ja sądzę, że każdy człowiek nie powinien kłamać, bo jest to okropny grzech, z którego człowiek potem musi się spowiadać. Sądzę też, że nie każdy człowiek powie prawdę, ponieważ nie potrafi się do tej prawdy przyznać i dlatego okropnie grzeszy. Należy mówić prawdę i nie koloryzować jej. Nie zmieniać faktów, mówić z przekonaniem. Jeżeli zawsze się mówiło prawdę, to ludzie nam szybciej uwierzą. Dobrze jest, gdy ma się argumenty popierające to, co mówimy. Aby ludzie nam wierzyli w to, co do nich mówimy, powinniśmy sami w to wierzyć, mówić o tym z przekonaniem. mieć argumenty na to, co mówimy. mówiąc o czymś powinniśmy zachować taką postawę, aby uwiarygodnić słowa, które mówimy.
Dziecko Maryi Zaufanie Moim zdaniem nigdy nikomu nie można zaufać, tylko samemu sobie. Zaufanie moim zdaniem jest to mówić komuś o swoich problemach z pewnością, że ta osoba nie wygada o nich innym. Zaufanie to jest wiara w słowa innych osób, jest to, gdy komuś zaufamy i żeby ta osoba nam zaufała. Zaufanie - zaufać można każdemu, ale czy do końca? Prawdziwy chrześcijanin na pewno zaufa Bogu. Zaufanie jest w pewnym sensie wierzeniem, że ten ktoś, któremu zaufamy, mówi prawdę. Musimy być pewni tej drugiej osoby, czyli musimy mieć do niej zaufanie, czyli gdy się jej zwierzymy z naszych problemów, a ona nie wypapla innym. Aby obdarzyć człowieka zaufaniem, powinniśmy najpierw dobrze go poznać. Obdarzyć człowieka zaufaniem, tzn. powierzyć mu wszystkie swoje najskrytsze tajemnice. Jeżeli człowieka obdarzymy zaufaniem, to ten człowiek powinien wiedzieć, że on też może nam się zwierzać. Powinniśmy dać mu do zrozumienia, że jeżeli on nie wyda naszych tajemnic, to my jego też nie. Słowo zaufanie kojarzy mi się z prawdą, bez prawdy nie można mówić o zaufaniu. Zaufanie trzeba mieć do takiego człowieka, który jest dla ciebie bardzo miły, czuły, troskliwy no i właśnie żeby mówił prawdę. Zaufać możemy komuś, kto jest godny zaufania. Zaufanie - może być na przykład do przyjaciela, możemy mu się zwierzać z najróżniejszych rzeczy wiedząc, że on tego nie rozpowie, wtedy darzymy go zaufaniem. Kiedy człowiek ufa drugiemu, to znaczy, że jeszcze nigdy nie skłamał drugiego i zdobył zaufanie przez prawdomówność. Jest to ufność drugiemu człowiekowi i wierzenie mu. Jest to dotrzymywanie tajemnic powierzonych przez drugiego człowieka. Zaufanie można mieć do: Przyjaciółki, Brata, Babci, Mamy i wielu innych osób, ale przede wszystkim do Pana Boga. Zaufanie idzie w parze z Prawdą, razem pokonują zło. Zaufanie to wtedy, gdy się komuś ufa, tak na przykład jak powiesz coś koleżance, a ona tego nie powie nikomu, tak jak można zaufać księdzu przy Spowiedzi Świętej, a ksiądz tego nie powie, to jest zaufanie. Zaufanie - jest to słowo, które powinno się dzielić z przyjaciółmi. Najbardziej można zaufać tylko Matce. Są ludzie, którym nie można zaufać. Zaufanie jest to coś, że jak mąż zobaczy ładną dziewczynę, to zakocha się w niej i ożeni się z nią i to jest zaufanie. Zaufanie, to wierzenie w bliźniego i Pana Boga jako wiernych ludzi dla innych. Zaufanie jest rzeczą moralną u ludzi dobrych i z czystym sumieniem. Zaufanie jest ufaniem drugiemu człowiekowi, że mówi prawdę. Gdyby każdy człowiek ufał drugiemu, nie byłoby ludzi, którzy mają wrogów. Ufać powinno się każdemu, a najbardziej ludzie powinni ufać Jezusowi, który mówił o Królestwie Niebieskim. Zaufanie, to wierność drugiej osobie. Zaufanie jest to ufność do człowieka, którego poznajemy. Najbardziej trzeba ufać Królestwu Niebieskiemu oraz Bogu. Zaufanie, to wierność drugiej osobie. Zaufanie jest to ufność do człowieka, którego poznajemy. Najbardziej trzeba ufać Królestwu Niebieskiemu oraz Bogu. Zaufanie moim zdaniem jest to mówić komuś o swoich problemach z pewnością, że ta osoba nie wygada o nich innym. Zaufanie to jest wiara w słowa innych osób, jest to, gdy komuś zaufamy i żeby ta osoba nam zaufała. Zaufać można temu, kogo się dobrze zna i który nikomu nie powie. UF, UF. Zaufanie, to uczucie, którym możemy darzyć długo i dobrze nam znaną osobę wiedząc, że to, co jej powierzymy, zatrzyma wyłącznie dla siebie. Trzeba mówić prawdę i tylko prawdę, a żeby przekonać słuchacza, trzeba mówić przekonująco. Zaufanie - np. jak komuś ufam, to mogę mu opowiedzieć coś, poradzić się, jak mam jakiś problem i wiem, że nikomu tego nie powie, jeżeli jednak ten ktoś komuś powie, to tracę do niego zaufanie. Zaufanie jest to np. gdy ktoś kogoś obdarza zaufaniem, po prostu wierzy tej osobie, ufa jej, że ona nigdy jej nie zawiedzie. Zaufanie to znaczy wierzyć komuś. Na przykład jeżeli mam przyjaciółkę i chcę jej powiedzieć w sekrecie, to wiem, że ona tego nikomu nie powie, bo wiem, że mogę jej ufać. Trzeba mówić szczerze i prawdomównie, żeby ludzie nam uwierzyli, no bo gdyby my nie mówili prawdomównie, to byśmy kłamali, a jak gdyby my kłamali, to ludzie nam by nie wierzyli. Zaufanie - słowo to znaczy ufać komuś, wierzyć komuś (drugiemu), drugiej osobie. W pewnym sensie łączy się to z prawdą. Prawdę mówi jeden człowiek, a drugi mu ufa, że mówi on to od serca, że nie oszukuje drugiego. Czasami można zaufać drugiej koleżance i zwierzyć się jej i to moim zdaniem jest zaufanie. Zaufanie - to jest rzadkie słowo. Są takie osoby, które nikomu nie zaufają, gdyż w przeszłości zaufanie doprowadziło do bankructwa. Zaufać można osobie, która jest osobą dobrą dla społeczeństwa. Zaufanie to wierzenie sobie nawzajem. Najczęściej traci się do kogoś zaufanie, gdy przyłapie się go na nieprawdomówności. Nie wie się wtedy, czy ta osoba mówi prawdę, czy kłamie. Wtedy nawet traci się czyjeś lub do kogoś zaufanie. Trzeba mówić prawdę, bo ludzie czytają i umieją Biblię Gdy będziemy kłamać, ludzie na pewno nam nie będą wierzyli. Trzeba mówić prawdę nawet wtedy, jak ci nie wierzą. Zaufanie - jak komuś zaufasz, to możesz mu powiedzieć nawet swoje najskrytsze marzenia, a on nie powie temu nikomu, tylko zatrzyma sobie to dla siebie, nie będzie tego specjalnie mówić nawet gdy się z tym kimś pokłócimy, nie powiemy tego, co mieliśmy tylko dla siebie zachować. Jeśli się komuś zaufa, to tak, jakby się kogoś pokochało, bo można mu powiedzieć o swoich skrytych marzeniach i problemach. Zaufanie kojarzy mi się z powierzaniem komuś swoich tajemnic bez żadnej obawy, że ta osoba komuś je wyjawi. Zaufanie, to wierność drugiej osobie. Zaufanie jest to ufność do człowieka, którego poznajemy. Najbardziej trzeba ufać Królestwu Niebieskiemu oraz Bogu. Mówi się o niektórych ludziach, że są zaufani, ale co to znaczy? Człowiek zaufany jest to człowiek, do którego ludzie mają ZAUFANIE. Znaczy to, że można mu bez obaw powierzyć swoje najskrytsze sekrety. Taką wiarą w innego człowieka nazywa się zaufaniem. Jeśli ktoś komuś ufa, to bardzo dobrze. Ale nie wszyscy ludzie są godni zaufania, to znaczy wierzyć na słowo drugiemu człowiekowi. Zaufanie - słowo z reklamy "zaufaj wierności". Zaufanie polega na tym, żeby nie zdradzić niczyich tajemnic. Gdy ktoś cię prosi, żeby tego nikomu nie mówić, trzeba to dotrzymać. Nie wolno zdradzać tajemnic, bo w ten sposób traci się zaufanie do siebie i przyjaciół. Zaufanie - rozumiem to w ten sposób, żeby zaufać człowiekowi, to tak, jakby zaufać Jezusowi. Zaufanie w sercu samego człowieka powinno być dobre. Człowiek jednemu człowiekowi powinien ufać. Zaufanie do kogoś to znaczy wierzyć mu i nigdy nie wątpić w jego słowa. Taki człowiek nigdy nie może zawieść, zrobić drugiemu zawodu, problemu i kochać go jak bliźniego. Zaufanie oznacza, żeby ufać przyjaciołom i zdać się na swój los. Zaufanie, to bardzo ważne słowo. Być bez zaufania, to jest niewyobrażalne. Jest to np. że przyjaciel może polegać na przyjacielu. Jeżeli możesz komuś naprawdę wszystko zdradzić, wszystkie sekrety. Jak komuś się coś pożyczy, to mu trzeba zaufać, że ci to odda. Jeśli się wierzy innemu człowiekowi, wiara w innego człowieka, nawet wtedy, gdy np. oskarżają, ktoś może na kimś polegać. Znaczy to, że jak komuś ufamy, to powinien ten ktoś też zaufać, być mu wiernym i ten ktoś być wiernym mnie. To powierzenie tajemnicy zaufanej osobie, czyli takiej, która nikomu nie powie tego, co usłyszała. To coś takiego, co ma każdy z nas od kogoś innego. Jest to wiara w mówienie prawdy przez innego człowieka. To, że się komuś ufa, że się go szanuje, wierzy się mu i popiera się jego zdanie. Jest to słowo, że komuś ktoś ufa i wierzy, na tym polega zaufanie. Ciocia nie uwierzyła Stasiowi, bo: Staś cyganił, a trzeba mówić prawdę, żeby ci wierzyli. Wtedy nie było dynamitu i nie można wybudować mostu na morzu, bo ciocia znała Ewangelię. Trzeba mówić prawdę i nie kłamać. Ciocia znała dobrze opowieści Słowa Świętego. Mojżesz nie kazał wybudować pontonu i ukryć dynamit, a jak źli ludzie będą wjeżdżać na ponton, to kazał zapalić dynamit, tylko rozsunął za pomocą Boską morze i ludzie przeszli na drugą stronę morza, a źli ludzie zatonęli. Żeby ludzie nam uwierzyli, trzeba nie kłamać i oszukiwać. Mówił kłamstwo w napięciu jakby zdenerwowany. Bo jak się mówi prawdę, to nie jest się zdenerwowanym. Lepiej powiedzieć gorszą prawdę, niż kłamstwo. Stasiowi mogłaby ciocia uwierzyć, ale on zmyślał, a trzeba mówić prawdę, jak się usłyszy. Stach kłamał, ta opowieść była nieprawdziwa. A zawsze trzeba mówić prawdę. Staś nie mówił całkowicie prawdy. Trzeba zawsze mówić całą prawdę, ponieważ gdy nawet trochę skłamiemy, to i tak prędzej czy później ten, kogo kłamiemy, dowie się prawdy. Ciocia sama dobrze znała Pismo Święte, a Stasio trochę kłamał, a trochę mówił prawdę. Trzeba mówić prawdę, bo np. jak ksiądz mówi o Mojżeszu prawdę, a Stasiu to przekręcił i więcej kłamał, niż mówił prawdę. Tam nie było żadnego mostu, tylko Bóg wodę otworzył. On mówił wszystko na odwrót, bo np. z pontonów był zbudowany most, a wcale tak nie było. Trzeba mówić prawdę, bo np. ktoś wie, co drugi chce powiedzieć i usłyszy, że on mówi kłamstwo. Kłamał, a jak by mówił to, co słyszał od księdza, to by mu wierzyła. Żeby ludzie nam wierzyli, trzeba mówić zawsze prawdę, bo ludzie mówią prawdę i lubią prawdę. Nie wolno kłamać, ponieważ nikt później nie uwierzy. Zawsze trzeba mówić prawdę nawet, jak się w to nie wierzy. Ciocia znała Pismo Święte, a Stasio zmyślał. Trzeba mówić przekonywująco i przede wszystkim prawdę. Jest to dotrzymywanie tajemnic powierzonych przez drugiego człowieka. Ciocia wiedziała, że Naród Izraelski został przeprowadzony przez Morze Czerwone za pomocą laski Mojżesza. Morze Czerwone się otworzyło. Gdy raz skłamiemy, drugi raz nam już nie uwierzą. Bo ksiądz mówił inaczej, a Staś inaczej i dlatego ciocia mu nie uwierzyła. Jak się mówi prawdę, to nam uwierzą. Drogie Dzieci! Macie rację, że trzeba zawsze mówić prawdę, aby nie wstydzić się, gdyby kłamstwo się wydało. Bo raz przyłapią Was na kłamstwie i potem nigdy nie wierzą. A starsi wiedzą, jak dziecko powinno opowiadać. Postępuj, jak nauczyciel w szkole: często pyta, chociaż sam wie wszystko najlepiej. Oj, żyją w strachu kłamczuchy!
O. Jan, OMI |
|
|||||||