-
Uroczystość zaślubin. Kapłan mówi do państwa młodych:
- I pamiętajcie o tym, co napisano w Biblii: "Gdzie pójdziesz ty, tam i ja."
Panna młoda nie może powstrzymać się od śmiechu:
- Mój mąż jest listonoszem.
-
Jedzie sobie ksiądz samochodem. Zatrzymują go dwaj policjanci:
- Dokumenty, proszę!
Ksiądz im daje dokumenty.
- Proszę otworzyć bagażnik!
Ksiądz otwiera.
- Co ksiądz wozi?
- Boiler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiądz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! co to jest boiler do zakrystii?
A drugi: - Nie wiem, to ty chodziłeś 2 lata na religię.
- Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Przecież trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem... - odpowiedział Bóg !!!
- Co by bylo gdyby Bóg miał automatyczną
sekretarkę?
Nauczyliśmy się żyć z automatycznymi sekretarkami jako częścią współczesnego i
nowoczesnego życia. Co by się stało gdyby Bóg zainstalował sobie automatyczną
sekretarkę?
Wyobraź sobie chcesz złożyć modlitwę przed Bogiem i nagle słyszysz: Dziękuję
za kontakt. Spośród wymienionych opcji, wybierz jedną:
Prośby - naciśnij numer 1
Podziękowania - numer 2
Zażalenia - 3
<Inne pytania - numer 4 Co by było
gdyby Bóg był zajęty i użył jednej ze znanych nam wymówek: "Wszystkie anioły są
obecnie bardzo zajęte, proszę zostań na lini, Twoja sprawa zostanie rozpatrzona
w kolejności dzwonienia."
Czy możesz sobie wyobrazić poniższe odpowiedzi kiedy chcesz złożyć modlitwę
przed Bogiem?
Jeśli chcesz rozmawiać z aniołem Gabrielem, naciśnij numer 1
z aniołem Michałem, naciśnij 2
z każdym innym aniołem, nacisnij 3
"Jeśli chcesz, usłyszeć śpiew Króla Dawida,
naciśnij numer 6" "Aby dowiedzieć się czy jest tu ktoś z Twojej rodziny,
wpisz datę jej/jego śmierci i słuchaj listy, która bedzię wyczytana." "Po
rezerwacje w Domu Ojca, wybierz litery: J-A-N, pozniej wykręć: 3-1-6." "Po
odpowiedź na nieustające pytania, o dinozaurach, wieku ziemi, gdzie jest Arka
Noego itp, poczekaj aż dołączysz do Nas." "Nasz rejestr komputerowy wskazuje,
że już raz do nas dzwoniłeś, więc rozłącz się natychmiast." "Nasze biuro jest
czynne codziennie od 9:00 do 16:00 oprócz sobót i niedziel. Zadzwoń ponownie w
poniedziałek."
Dobrze, że nie możesz dzwonić do Boga zbyt często! Wystarczy, że zadzwonisz
raz a Bóg Cię usłyszy. Dzięki Jezusowi nigdy nie usłyszysz zajętego sygnału. Bóg
odbiera każdy telefon osobiscie.
Zadzwonisz i Bóg odpowiada, prosisz o pomoc i On ci powie: "Jestem z Tobą" .
- Ksiądz odwiedza starszą kobietę ze swojej parafii. Siedząc na kanapie zauważa
duża miskę orzechów na stoliku.
-"Mogę się poczęstować?" pyta. -"Proszę
bardzo" odpowiada kobieta. Rozmawiaja przez godzine, w momencie kiedy ksiadz
zabiera się do opuszczenia domu, zdaje sobie sprawę, że zamiast zjeść kilka
orzeszków, opróżnił prawie całą miskę. -"Przepraszam, ze zjadłem prawie
wszystkie orzeszki, miałem zjeść tylko kilka." -"Oh, nic nie szkodzi"
odpowiada kobieta. "Od czasu kiedy straciłam wszystkie zęby, nie moge gryźć,
wiec zlizuje tylko z nich czekoladę !!!"
- Ksiądz poinformował parafian, że w następnym tygodniu planuje wygłosić
kazanie o grzechu kłamstwa
- Aby lepiej zrozumiec moje kazanie, proszę Was o
przeczytanie rozdzialu 17, z księgi Św.Marka." Tydzień później, podczas
niedzielnej mszy na kazaniu, poprosił aby Ci wszyscy, którzy przeczytali ten
rodział podnieśli rękę do góry. Chciał się dowiedzieć ile osób to przeczytało.
Wszyscy podnieśli rękę. Ksiądz się uśmiechnął i mówi: Księga Św. Marka ma tylko
16 rozdziałów, teraz będę kontynuował kazanie o kłamstwie..."
- Któregoś niedzielnego ranka, matka budzi syna, żeby wstał i szykował się do
kościoła.
- Oh jak mi się nie chce dzisiaj iść do kościoła, nikt mnie tam nie
lubi, kazania są nudne i żaden z moich znajomych juz mnie nie odwiedzia. -
Synu...!, powiedziała matka - Po pierwsze, nie wszyscy Cię nie lubią, tylko
kilku brutali, którym musisz stawić czoła, Po drugie, kazania mają duże
znaczenie dla wielu ludzi. Jeśli byś ich posłuchał, byłbyś zaskoczony w jakim
stopniu pomagają one ludziom. Po trzecie, masz dużo przyjaciół w kościele.
Zawsze zapraszaja Cię do swoich domów. Po czwarte, musisz iść, jesteś przecież
proboszczem tej parafii!!!"
- Proboszcz uradował się widząc w kościele grupę żołnierzy.
- No, mój synu - pyta po Mszy św. - czemu to dzisiaj przyszliście do kościoła?
- Bo nie wyczyściliśmy dobrze broni - pada odpowiedź.
- Na uroczystość ślubu pastor wybrał pieśń: "Miejcie, dzieci, bojaźń przed Bogiem".
Zakrystian zapisał na tablicy numery zwrotek: "Miejcie dzieci przed ślubem 1-2, po ślubie 3-6".
|
- Karol wraca ze spotkania ministrantów. Po drodze ponad godzinę szalał z chłopakami, więc zastaje rodzinę już przy kolacji. Ojciec jest zły i mówi gniewnie:
- Godzina spóźnienia! Przetrzepię ci za to skórę!
Karol usiłuje wyjść z sytuacji obronną ręką:
- Ksiądz nam dzisiaj mówił, że ciało jest świątynią Bożą i że nie wolno go hańbić!
Ojciec na to skrywając uśmiech:
- Nie ma strachu! Ja mam zamiar tylko trochę odkurzyć zakrystię.
- Pewien kaznodzieja rozpoczął kazanie słowami:
- Bracia i siostry, podobno przyszliście modlić się o deszcz.
W takim razie mam pytanie : Gdzie są wasze parasole ?!
- - Wszystkie sakramenty ustanowił sam Bóg - mówi ksiądz proboszcz tytułem wprowadzenia do Ewangelii o weselu w Kanie. - Jakimi słowami ustanowił sakrament małżeństwa?
Jedna z uczennic cokolwiek zakłopotana:
- "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę" ?
- Wypracowania z religii / klasa V / :
10 Przykazań
- Nie porzucaj żony bliźniego swego,
- Chrzcij ojca swego i matkę swoją,
- Nie cuduj,
- Nie pożądaj bliźniego swego,
- Nie pożyczaj żony bliźniego swego,
Próby przed I spowiedzią św.:
- Obraziłem Pana Boga nadaremno,
- I obiecuje wieczną poprawę,
- A Ciebie, ojcze duchowny, proszę o poprawę.
- - Minie wkrótce rok od śmierci pani męża. Zamówiła może pani Mszę św. za niego?
- Księże prałacie, jeśli on jest w niebie, to mu nic nie trzeba, jeśli w piekle, to mu nie pomoże,
jeśli zaś w czyśćcu, to ja go znam, wiem że wytrzyma.
- - Czego uczy nas przypowieść o robotnikach w winnicy, z których każdy otrzymał jednakową zapłatę, bez względu na to, czy przyszedł o godzinie pierwszej, czy dopiero o jedenastej? - pyta katecheta na lekcji religii.
- Żeby się za bardzo nie spieszyć do pracy.
- Do domu sprzedaży wysyłkowej przyszedł list następującej treści: "Już trzy lata temu zawiadomiłem was o mojej śmierci. Proszę więc przestać mnie wreszcie nękać upomnieniami."
- Młody kapłan lustruje przyjaźnie swoje parafianki.
- Cieszy mnie każda dziewczęca twarz - oświadcza.
- Ksiądz posuwa się chyba trochę za daleko - oburza się starsza część zgromadzenia.
- Dlaczego? - broni się duchowny. - Z tego, że jestem na diecie, nie wynika jeszcze, że nie wolno mi zajrzeć do menu.
- Katecheta chce wytłumaczyć dzieciom na przykładzie, czym jest cnota miłosierdzia:
- Kiedy furman bije osła, a ja staram się go od tego odwieść, to czym się kieruję?
- Miłością braterską - odpowiadają dzieci.
- Zapoznając dzieci z historią stworzenia katechetka bardzo obrazowo opisała stworzenie Ewy z żebra Adama. Wieczorem, na skutek doznanej na boisku kontuzji, mały Wojtek przychodzi do domu z bolącym bokiem. Maca się wystraszony po żebrach i mówi:
- Mamo, tak mnie tutaj boli, że chyba będę miał żonę.
- Młody żonkoś, który nie tylko wziął w posagu choleryczną teściową, ale też wkrótce przekonał się, że córka jej dorównuje, skarży się do księdza:
- To nie był sakrament małżeństwa, tylko pokuty...
- Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci, pewien ksiądz poradził, aby poszło z pielgrzymką do Częstochowy zapalić świecę przed cudownym obrazem. Minęło z górą dziesięć lat i ksiądz znowu zawitał do ich domu - tym razem pełnego dzieci! Kiedy zapytał ich o rodziców, odpowiedziały:
- Poszli zgasić świecę do Częstochowy.
- Wikariusz mianowany kapelanem w więzieniu ma wygłosić ostatnie kazanie w parafii. Kolega mu radzi: "Oto idę przygotować wam miejsce."
- Na lekcji religii katechetka pyta.
- Jasiu, co leży dalej: Betlejem, czy księżyc?
- Betlejem!
- Dlaczego?
- Bo księżyc widać, a Betlejem nie.
- Proboszcz zawiózł swoją gospodynię do lekarza. Kiedy ta wychodzi z gabinetu, pyta:
- No i co powiedział lekarz?
- Kazał mi pokazać język - relacjonuje gospodyni - i przepisał mi środek na wzmocnienie.
- Mój Boże - stęknął proboszcz, - ale chyba nie na język?
- Szlomo Rozencwajg ma się chrzcić, pyta więc chrześcijanina, co należy założyć na tę uroczystość.
- Co by ci tu poradzić? - zastanawia się zapytany. - My chodzimy do chrztu w pieluchach...
- Katechetka sprawdza wiadomości religijne dzieci przygotowujących się do I Komunii Św. Jasiu pytany o 10 przykazań mówi :
- Nie pożądaj żadnej żony bliźniego swego.
- Pomyśl Jasiu coś ci się pomyliło.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno!
- Na zebraniu księży z dekanatu jeden z proboszczów żali się na plagę myszy w kościele :
- Dojdzie do tego że myszy wejdą do tabernakulum! Co ja mam zrobić?
- Kota w komże ubrać i do kościoła wpuścić!
- Piotrek ma coś załatwić u księdza proboszcza.
- Zachowuj się grzecznie! - upomina go matka. - Jak zobaczysz księdza, powiedz ładnie: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia się:
- Byłeś grzeczny?
Chłopiec na to:
- Tak, tylko księdza nie było na plebani i otworzyła mi gospodyni, więc jej powiedziałem: "Bądź pozdrowiona, łaski pełna".
- Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja. Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
- Kiedy wołam "Kąpiel!", potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy, szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Kiedy wołam "śniadanie!", mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka."
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał. Jeszcze tego samego wieczoru arystokracie robi się niedobrze i woła:
- Lekarza!
W stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w głosie oświadcza:
- Myślę, że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech robotników wybiera ziemię pod trumnę!
- Ksiądz poproszony, przychodzi do ciężko chorej z Komunią Św.
- Oj przepraszam księdza, ale babcia całkiem zapomniała. Zaraz z rana poszła na działkę. Tam tyle pracy wszystko zielskiem zarosło...
|