|
Młodzieżowe Dzieło Pomocy dla Czyśćca przy Zgromadzeniu Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych w Kobyłce k/Warszawy zaprasza na wspólne Rekolekcje i Dni Skupienia dla Młodzieży.
Rekolekcje 2008
dla młodzieży żeńskiej8-11.11 Sulejówek dla młodzieży żeńskiej i męskiej27-31.12 Sulejówek
Kontakt i zgłoszenias. Anna Czajkowska
ul. Poprzeczna 1, 05-070 Sulejówek
tel. 022 487 86 08; kom. 0 698 230 430
|
Po co właściwie uczestniczyć w rekolekcjach czy dniach skupienia? Czy to nie jest tylko strata czasu i pieniędzy? Czy nie wystarczy, że "ludzkość" modli się za zmarłych? Zanim zastanowimy się nad sensownością uprawiania takiego "marnotrawstwa", należałoby chyba napisać kilka słów o tym, czym są rekolekcje i dlaczego je proponujemy dziewczętom i Członkom Młodzieżowego Dzieła Pomocy dla Czyśćca.
Najogólniej o rekolekcjach można powiedzieć, że jest to czas wewnętrznego skupienia, modlitwy, wyciszenia, wsłuchiwania się w mowę Boga do człowieka. Natomiast dni skupienia, to po prostu takie nieco krótsze rekolekcje. Ale, po co nam to wszystko?, czy inaczej nie można wchodzić w bliskość z Jezusem?
Często rekolekcje kojarzą się wyłącznie z tym przedświątecznym czasem Adwentu i Wielkiego Postu. Jednak warto doświadczyć także uczestnictwa w nieco innych rekolekcjach. Może warto na chwilę zostawić hałaśliwą codzienność i odejść na bok, żeby tak z dystansu móc się jej trochę przyjrzeć... Może warto spróbować pożyć kilka dni bez telewizji, radia, telefonu i dzwonków do drzwi, z dala od rodziny, znajomych, przyjaciół... Tak w ciągu roku, bez specjalnej okazji.
Może tym bardziej warto, gdy uświadomimy sobie, że jest to - jak wskazuje łaciński źródłosłów - czas "ponownego zebrania". Przecież tak często nie możemy "się pozbierać" po czymś - po długim i wyczerpującym wysiłku umysłowym, po nadmiernym zaangażowaniu w czyjeś problemy, po jakimś rozczarowaniu, po niepowodzeniu w szkole, po zdradzie ukochanej osoby, po kolejnej awanturze w domu, po własnym upadku, po kolejnej nieudanej próbie podjęcia życiowej decyzji, czy też np. po śmierci kogoś bliskiego... Nie możemy "się pozbierać", bo nie widzimy gdzie się tak bardzo pogubiliśmy, co nas tak "rozłożyło", dlaczego tak fatalnie się czujemy, że prawie żyć się nie chce, że wszystko nagle przestaje mieć sens.
Żeby coś zebrać, trzeba najpierw dostrzec, co i gdzie się rozsypało. Trzeba poszukać w tych najciemniejszych miejscach swojego serca, czy sumienia, które dotąd z lękiem były omijane. Trzeba poszukać światła, które te ciemności skutecznie rozproszy... Nie byle jakiego światła, ale światła prawdy, które być może chwilowo nas przygniecie, pochyli aż do samej ziemi, ale o to właśnie chodzi - musimy się zniżyć, pochylić, żeby coś pozbierać... Światło prawdy potrzebne jest także po to, by odnaleźć sposób na "posklejanie" naszego wewnętrznego świata.
Jezus powiedział o sobie: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. I dlatego potrzebujemy Go przede wszystkim w swojej codzienności, a nie tylko od święta - "bez Boga ani do proga" mówi stare polskie przysłowie. Czas rekolekcji to czas szczególny: Eucharystia przeżywana w małym gronie, konferencje, modlitwa osobista i wspólnotowa, dzielenie Słowem Bożym w grupach, śpiew, dyskusje i luźne rozmowy w wolnym czasie, czy przy wieczornej herbacie dają możliwość innego spojrzenia na swoje problemy - odkrywamy, że nie jesteśmy w tym sami. Czas spędzony na poszukiwaniu prawdy o Bogu i sobie samych, na doświadczaniu Jego bliskości i drugiego człowieka, czyni nas silniejszymi w zmaganiach z codziennością. Serdecznie zapraszamy...
Redakcja